W poszukiwaniu skarbów

Sypiasz z Misiem czy z Żabką? To, jak zwracamy się do partnera, ma znaczenie. Dla wielu z nas ukochana osoba to Skarb, Złotko, Perełka. Mówiąc tak bezwiednie kładziemy nacisk na wartość, jaką dla nas przedstawia.  Nawiązujące do bogactwa nazwy wskazują,  że uważamy partnera za ważny zasób, którego nie chcielibyśmy stracić. W Polsce „Skarb” zajmuje drugie miejsce, po najczęściej używanym – i bardziej romantycznym, choć ogólnikowym -„Kochanie”. W Niemczech i Austrii  „Skarb” zdecydowanie prowadzi – „Schatz”, „Schatzi” mówi 39% Austriaków i prawie polowa Niemców używających zdrobnień – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie agencji matrymonialnej Parship.

Wydawać by się mogło, że świadczy to o wszechwładnym materializmie niemieckojęzycznych zakochanych. „Skarb” ma jednak za sobą długą historię – według gazety Frankfurter Allgemeine Zeitung określenie sięga 15 wieku i wywodzi się z kręgów religijnych. „Skarb” sygnalizuje, że wybranka to moja świętość, którą chcę posiadać na wyłączność, którą cenię i chronię jak prawdziwy skarb. I której długo szukałem, pokonując po drodze wiele przeciwności losu. Jak pisał Paulo Coehlo w Alchemiku:

Każdy człowiek na kuli ziemskiej ma skarb, który gdzieś na niego czeka.

„Skarb”, jako miłosne określenie funkcjonuje w wielu kulturach – Włosi mówią „il Tresoro”, „Schatje” – Holendrzy, „Tesoro” – Hiszpanie czy „Tresor” Francuzi.

Psychologowie twierdzą, że to, jak nazywamy ukochaną osobę, wiele mówi o samym związku. Chęć przytulania i opieki kryje się w używaniu nazw puchatych zwierzątek: myszka, króliczek, misio, kotek, a nawet zadziorny tygrysek. O ile pieszczotliwa, choć wilgotna „Żabka” jest chyba tylko polską specjalnością, o tyle „Ropucha” jako obraźliwe przezwisko funkcjonuje międzynarodowo. Do fizycznej konsumpcji nawiązuje „Ciacho”, „Cukierek”, „Pączuś”, amerykański „Honey” (miód) czy rosyjska „Wisienka”.

Z kolei „Księżniczka”, a zwłaszcza „Szefowa”  jasno wskazują na rozkład władzy w związku. A o czym mówi „Mamuśka” czy „Mój Stary”?

Zdarza się, że partner uporczywie używa określenia, które druga strona nie odbiera romantycznie, lub wręcz uważa za obraźliwe. Sugeruję szczególną ostrożność przy nazwach związanych z tuszą – „Klusia”, „Pyza”, „Brzusio” skutecznie wygaszają erotyzm w związku. Dla mojego pierwszego chłopaka, wielbiciela Tolkiena, byłam wesołym „Hobbitem”. Doprowadzało mnie to do łez, bo ja sama widziałam się w roli królowej elfów, Galadrielii (nota bene – związek nie przetrwał).

Psychologowie wskazują jeszcze na jeden fakt – skonfliktowani partnerzy w kłótni używają swoich prawdziwych imion, często w pełnym sformalizowanym brzmieniu, a nie pieszczotliwych zdrobnień. Jeśli takie się pojawia, to wyraźny znak, że druga strona sygnalizuje chęć pogodzenia się. Symbolicznie wyciąga rękę na zgodę i warto ją przyjąć.  „Nie kłóćmy się już – jesteś przecież moim skarbem” lepiej robi związkowi, niż bolesne, konsekwentne szukanie, kto zawinił i dlaczego.

No i radzą ostrożność, gdy „skarb” pojawia się tuż po poznaniu partnerów. Może to po prostu być określenie przechodnie, używane z lenistwa wobec wszystkich i bynajmniej nie świadczące o wartości.

Na koniec przewrotna maksyma F. La Rochefoucauld:

Większość uczciwych kobiet to ukryte skarby, które są bezpieczne jedynie dlatego, że nikt ich nie szuka.

2 Replies to “W poszukiwaniu skarbów”

  • Renata

    Ciekawe. W niektórych związkach partnerzy oboje, lub jedno z nich, zwracają się do siebie lub mówiąc o sobie, po nazwisku. Np. „Kowalski był wczoraj na wycieczce” oznajmia żona siedząc obok męża na spotkaniu towarzyskim. Cz,y to tylko maniera, zwyczaj, czy coś więcej?

    Odpowiedz
    • Małgorzata Wejtko

      Tak. Też znam takie pary. Odnoszę wtedy wrażenie, że to jakiś sposób na utrzymywania dystansu wobec siebie. Innym razem, kiedy małżonka z przekąsem opowiadała o wyczynach męża, słuchało się tego, jak rozmowy w pokoju nauczycielskim, gdzie wychowawczyni opowiada o działaniach ucznia.

      Odpowiedz

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *