Czy kobiety lecą na kasę?

Nie. To kobiece geny szukają zabezpieczenia.

Od milionów lat kobiety wybierają mężczyzn na ojców swych dzieci. Te, które robiły to umiejętnie, były w stanie przekazać geny kolejnym pokoleniom. W trakcie rozwoju gatunku ludzkiego szansę przeżycia, urodzenia i wychowania potomka miały kobiety potrafiące wybierać mężczyzn dysponujących odpowiednią ilością zasobów, lub umiejących je zdobyć. Od stanu posiadania i hojności mężczyzny zależało przetrwanie kobiety i jej dzieci.

Kobieta wiele ryzykowała wchodząc w związek z jednym partnerem. To ona ponosiła koszty związane z 9 miesiącami ciąży, porodem obarczonym ryzykiem śmierci, wreszcie koniecznością wieloletniej opieki nad niezdolnym do samodzielnego życia potomkiem. W przypadku niewłaściwej inwestycji w wybranka, kobieta marnowała swój potencjał młodości i zdrowia, często bezpowrotnie.

 

Miliony lat i miliardy wyborów wyostrzyły kobiece zmysły na wyłapywanie oznak męskiego powodzenia.

Jesteśmy potomkiniami kobiet, które umiały trafnie wybrać partnera. To geny i najstarsza część mózgu podpowiadają nam, które męskie cechy można odczytać jako gwarancję reprodukcyjnego sukcesu. Dlatego tak trudno wyzwolić się z tych naturalnych skłonności. Oczywiście bardzo tu generalizuję, bo różne kobiety, a zwłaszcza młodsze części ich mózgów, dostrzegają w mężczyźnie wartości inne niż zasoby.

„ Skłonność samic do wybierania samców dysponujących zasobami dóbr jest zapewne najpowszechniejszym upodobaniem, które ewolucja wykształciła w całym królestwie zwierząt” pisze David M. Buss w fascynującej książce „Ewolucja pożądania. Jak ludzie dobierają się w pary”. Samce wielu gatunków prezentują zasoby, lub oferują je w formie prezentów, żeby zdobyć zainteresowanie samiczki. Jest to powszechne np. u ptaków. Paweł Pstrokoński z Ogrodu Botanicznego UW opowiada, że robią tak modraszki, rybitwy, jemiołuszki, dzierzby czy żołny. Pokarm, który są w stanie dostarczyć samce, świadczy o ich sprawności, a jednocześnie jest źródłem energii dla samiczek znoszących jaja.

 

Które z męskich cech mają znaczenie dla kobiety?

Które sygnalizują właściwe zabezpieczenie dla niej i jej dzieci?

W pierwszym rzędzie są to zasoby ekonomiczne – posiadany przez mężczyznę majątek. D. Buss powołuje się na dziesiątki badań z różnych zakątków świata, z których wynika, że kobiety najczęściej oceniają zasoby ekonomiczne przyszłego partnera jako „ważne”. Dla mężczyzn zasoby kobiety są co najwyżej „pożądane” lub wręcz „nieistotne”.

Kobiety zwracają uwagę nie tylko na realnie posiadany majątek – co oczywiście bardzo ograniczałoby liczbę potencjalnych partnerów. Interesujący są dla nich panowie, którzy mają inne, wiążące się z profitami, zasoby.

 

Co, oprócz majątku?

Jednym z ważnych zasobów mężczyzny jest pozycja społeczna. Zresztą w wielu krajach to ona decyduje o dostępie do dóbr wszelakich. W partnerze „kobiety bardziej niż mężczyźni cenią takie zalety, jak pozycja społeczna, prestiż, status, władza, klasa społeczna czy pozycja  w hierarchii”. Któryś ze światowych polityków twierdził wręcz, że „najsilniejszym afrodyzjakiem jest władza”.  Już bajki uczą, że książę nie ma problemów z pokochaniem Kopciuszka (choć przynajmniej na początku znajomości oczekuje pięknej sukni i umiejętności tańca). Natomiast szewczyk musi postawić na szali własne życie i pokonać smoka. Dzięki temu sukcesowi zasłużył na rękę królewny i pół królestwa na dokładkę.

Odnoszenie sukcesów – w jakiejkolwiek dziedzinie – rzeczywiście znajduje uznanie u pań i powinno znaleźć się w repertuarze Pana Właściwego. Podobnie działają dobre perspektywy zawodowe.

Na początku kariery, gdy trudno o sukcesy i majątek, panowie powinni być przynajmniej ambitni i pracowici. Obie te cechy zapowiadają powiększanie zasobów i podwyższanie pozycji społecznej. Z badań, przytaczanych przez cytowanego wyżej autora, wynika, że brak ambicji jest absolutnie niepożądany u kandydata na męża, natomiast całkowicie obojętny przy ocenie kandydatki na żonę.

D.M. Buss pisze, że

Amerykanki są skłonne zerwać związek z mężczyzną, który traci pracę, wykazuje brak ambicji zawodowych i jest leniwy.

Pracowity mężczyzna rokuje nie tylko dorobieniem się, lecz utrzymywaniem odpowiedniego poziomu zasobów, z których będzie mogła korzystać kobieta i ich potomstwo.

Pod warunkiem, że pozostanie jej wierny. Dlatego tak ważna jest niezawodność i stałość uczuciowa partnera, stanowiąca „pewien sygnał stałego dostępu do jego zasobów”. Jest ona niezwykle wysoko ceniona –  na drugim miejscu po miłości – w różnych kulturach świata. Mężczyźni zdradzający stwarzają wyjątkowe zagrożenie dla ekonomii związku. Rozpraszają i marnotrawią zasoby na kochanki, a co gorsza na pozamałżeńskie potomstwo.

Niedobrze rokują skąpcy (którzy jakoś dziwnie nie mają odpowiednika żeńskiego) czy egoiści, zagarniający zasoby dla siebie lub nadmiernie z nich korzystający wyłącznie na własne potrzeby.

Na koniec dobra wiadomość: D.M. Buss pisze

Stabilność i przewidywalność w dostarczaniu zasobów  mogą być równie ważne jak sama ilość dostarczanych dóbr

 

A więc wierni, niezawodni i pracowici mają szansę na udany związek! Oni też zostaną doceni przez kobiece geny! Uff, nie wszystko stracone…

PS. Na szczęście, ewolucja wyposażyła gatunek ludzki w silny pociąg seksualny, który skutecznie wyłącza mózg i urozmaica genetycznie niejedną rodzinę.

 

6 Replies to “Czy kobiety lecą na kasę?”

  • Kasia

    Świetnie napisane Gosiu 😊 poruszyłaś sprawy które mnie szczególnie interesują. Odsłoniłaś mechanizm wymiany zasobów pomiędzy płciami. Gratuluję naprawdę dobrego ujęcia tematu 😊

    Odpowiedz
    • Małgorzata Wejtko

      Kasiu, bardzo dziękuję. Przyznaję, że książka Bussa otworzyła mi oczy na uniwersalność tej wymiany między płciami bez względu na epokę.

      Odpowiedz
  • Agnieszka

    Samo życie. Czytałam z ogromną przyjemnością 🙂

    Odpowiedz
  • mirk

    Pod tym względem komuna była dla mężczyzn lepsza. Każdy musiał mieć pracę, a po studiach również tzw. planowe zatrudnienie absolwentów. A teraz w kobietach instynkt został, a facetom spiętrzyły się trudności zawodowe. No i się rozmijają. W seksie nadzieja 🙂

    Odpowiedz
    • Małgorzata Wejtko

      Instynkt pozostał tak silny, że nawet te zabezpieczone, bogate, szukają partnera, który ma pieniądze. Na szczęście, kobiece żądze burzą szyki – czasami.:-))

      Odpowiedz

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *