„Gdzie się zaczynajom miljony tam sie kuńczy rodzina”

Prezes jednej z dużych polskich spółek oskarżył córkę i zięcia o próbę wrogiego przejęcia firmy i  złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Wynajęci przez niego ochroniarze nie wpuścili rodziny, pełniącej do tej pory funkcje kierownicze w spółce, do jej siedziby.

Smutna historia, gdy rodzina rozpada się z powodu finansów. Ponieważ robią to na oczach wszystkich, internet huczy od komentarzy (jeden z nich zacytowałam w tytule). Na początku hejterzy zjechali do cna „wyrodną córkę i jej podstępnego małżonka”. Dopóki wtajemniczony nie skomentował, jakoby córce nie w smak była kochanka właściciela i jej panoszenie się w firmie. To spowodowało podzielenie się głosów. Na oburzonych zachowaniem tatusia, którym „rządzi rozporek”. Na wciąż potępiających zachowanie córki z zięciem. I wreszcie na tych, którzy z satysfakcją odnotowują, że pieniądze nie chronią od kłopotów, a wręcz przeciwnie – mogą być ich przyczyną. Sytuacja rodzi wiele pytań: dlaczego córka występuje przeciwko ojcu, oszukuje go i próbuje pozbawić władzy formalnej w firmie? I dlaczego ojciec nie waha się, żeby publicznie napiętnować buntowniczkę i złożyć na nią doniesienie, narażając na odpowiedzialność karną, przesłuchania, itd. Adwokaci już zacierają ręce i nadstawiają konta!  Jaką rolę odgrywa w tej sytuacji rzekoma kochanka, obca osoba, która wkracza do rodziny na etapie dobrobytu – „na gotowe”.

 

Nie jest moim celem rozważanie tej konkretnej sprawy, bo znam ją tylko z mediów. Nurtuje mnie jednak pytanie:

Jak psychologiczne oddziaływanie pieniędzy przekłada się na relacje w rodzinie?

 

Badacze wpływu pieniędzy na zachowania ludzkie ostrzegają, że kontakt z nimi wpływa na to, jak traktujemy innych, w tym także naszych najbliższych. Bogactwo wywołuje w nas skłonność do wywyższania się. Czyni nas też mniej hojnymi.

Badanie opisywane w Harvard Business Review pokazało, że nawet symboliczny majątek, zdobyty podczas gry w Monopol, wpływał na zmianę zachowania grających. W miarę „bogacenia się” gracze zaczęli traktować „biedaków” z wyższością. Wyżarli też większość precli, którymi powinni się równo podzielić.

Fascynujące badania prof. A.Gąsiorowskiej z SWPS Wrocław pokazują, że wystarczy wzbudzić myślenie o pieniądzach, np. poprzez liczenie monet na obrazku, by obniżyć szczodrość człowieka i chęć współpracy z innymi. Jeśli tak dzieje się z wirtualnymi pieniędzmi, to jak na rodzinę wpływa kontakt z realnym majątkiem?

 

Do czego bogatym potrzebna jest rodzina? Bogactwo izoluje.

W biedniejszych społecznościach rodzina jest potrzebna, bo pomaga przetrwać. Daje ochronę, pożywienie i opiekę. Pomnaża moc poszczególnych członków.  Wraz z bogaceniem się społeczeństwa rodziny nie muszą już trzymać się razem. Wręcz przeciwnie, bogacenie się powoduje dystansowanie się od innych.  Bogacze nie potrzebują innych, w tym rodziny, żeby przetrwać materialnie. Mogą samodzielnie podejmować decyzje, realizować własne plany i zamierzenia.

Psychologicznie zdobycie majątku – i szerzej dobytku będącego oznaką wysokiego statusu – sprawia, że pragniemy zdystansować się od innych

– pisze badaczka tematu prof. A.Gąsiorowska. Bogaci ludzie mają skłonność do wręcz fizycznego oddzielania się od innych – stąd ogromne domy, w których można się oddalić od najbliższych, wysokie mury, płoty, kraty, ochrona, duże limuzyny i prywatne samoloty. Patricia Greenfield z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles i Dacher Keltner z Uniwersytetu w Berkeley (niezależnie) ustalili w swoich badaniach, że im majętniejsi się stajemy, tym bardziej cenimy niezależność, a mniej więzi społeczne.

 

Decyduje ten, kto ma

Po wzbudzeniu myśli o pieniądzach ludzie stają się bardziej skupieni na samych sobie, na własnych potrzebach i celach, a nie na potrzebach innych ludzi. Co ciekawe, pierwszą potrzebą, która się pojawia,  jest możliwość niezależnego podejmowania decyzji. Jest ona powiązana z poczuciem władzy, które pieniądze dają

ja mam, to ja decyduję.

Eksperymenty pokazały wręcz, że pieniądze wywołują chęć podejmowania decyzji przeciwnych do sugerowanych, po to tylko, by zaznaczyć własną autonomię i wolność wyboru. Ta wiedza może być szczególnie przydatna właśnie szefom rodzinnych firm. Świadomość posiadanego majątku może znacznie wpływać na podejmowane przez nich decyzje i zwiększać chęć postawienia na swoim, wbrew najbliższym.

Rozpatrując wpływ pieniędzy na relacje rodzinne trzeba uwzględnić symboliczne znaczenie pieniędzy, czyli związaną z nimi władzę i status. W świecie, gdzie ceni się pieniądz, majątek daje uprzywilejowaną pozycję w rodzinie.  Wszyscy liczą się ze zdaniem bogatego tatusia czy majętnej babci. „Nie podskakuj, bo Cię wydziedziczę” jest realną groźbą dla tych, którzy boją się, że stracą. Życie, literatura i film pełne są historii zbudowanych na rodzinnej zależności finansowej i do czego to może doprowadzić. Jak inaczej można się zachować, pokazuje historia moich przyjaciół, którym mieszkający za granicą zamożny wuj sfinansował mieszkanie

Nie chcę, byście wyczekiwali na moją śmierć. Potrzebujecie tych pieniędzy teraz, więc skorzystajcie z nich

– oświadczył.

 

 Rodzina liczona w kategoriach zysków i strat

Badacze odkryli jeszcze coś: symboliczne oddziaływanie pieniędzy jest tak silne, że wpływa na zachowania wobec osób bliskich, nawet kosztem złamania norm społecznych – na przykład reguły wzajemności w obdarowywaniu się. Gdy na orbicie pojawiały się pieniądze, badani byli skłonni do postrzegania relacji z osobą bliską bardziej przez pryzmat reguł wymiany ekonomicznej, niż reguły wzajemności. Zgodnie z tą koncepcją, pieniądze i myślenie o nich prowadzi do przyjmowania perspektywy świata opartego na wymiernych przychodach i kosztach płynących z relacji społecznych i ich wymianie sprawiedliwej w sensie ekonomicznym, a nie na wymianie regulowanej przez regułę wzajemności.  Oznacza to rynkowe wycenianie relacji i oczekiwanie zysków przynajmniej równoważących koszty.

Są rodziny, gdzie – gdy któryś z jej członków zyskuje majątek, następuje rozdział na tych, których „warto” zapraszać i na pozostałych. Po prostu osoby przedsiębiorcze, skupione na własnych celach, mogą ignorować ludzi, którzy ich zdaniem nie mają wpływu lub nie są w stanie przyczynić się ani do szybszej realizacji celów, ani do pomnożenia dochodów. Przestaje się zwracać uwagę na relację z innymi, czy ich potrzeby, jeśli nie przynosi to zysku.

Pieniądze wpływają również na chęć dzielenia się cennymi zasobami. W badaniach wyszło, że wystarczyło aktywowanie idei pieniądza (poprzez pokazanie monet), by badani byli skłonni zatrzymywać większą część zasobów dla siebie. Gdy spada chęć dzielenia się, rosną – rzeczywiście lub tylko subiektywnie – oczekiwania bliskich. Dlatego jedna z rad dla świeżo upieczonych milionerów brzmi – nigdy nie przyznawaj się rodzinie, że zdobyłeś majątek. Podobną rekomendację formułuje polski self-made milioner, Mateusz Grzesiak.

Gdy inni dowiadują się, że masz pieniądze, zaczynają być roszczeniowi. (…) wpadają na pomysł, że skoro masz dużo, to obowiązują Cię wyższe stawki i powinieneś płacić więcej. Pojawiają się członkowie rodziny – siódma woda po kisielu – którzy chcą, byś pomógł im finansowo. Za każdym razem będziesz w ich zachowaniach widział to samo: brak odpowiedzialności za własny, finansowy los.

Czy tak jest rzeczywiście, a może to tylko przewrotna natura pieniędzy powoduje, że po zdobyciu majątku, postrzegamy siebie jako jednostki bardziej wartościowe? I jak możemy ją przechytrzyć?

Bogaty członek rodziny musi szczególnie się kontrolować, by nie przekładać własnych celów nad celami osób bliskich, które będą pomniejszane lub wręcz ignorowane. Powinien także być wyczulony na to, czy jego działania przyczyniają się do współdziałania z bliskimi. Czy wzmacniają rodzinne więzi, czy też je nadwyrężają? Taka wrażliwość nie jest łatwa, tym bardziej, że pieniądze podpowiadają ich posiadaczom, że wszystko jest ok, każdy po prostu dostaje to, na co sobie zasłużył i na co zapracował. Warto jednak szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie:

 

Czy i jak mój stosunek do pieniędzy odbija się na moim życiu rodzinnym?

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *