Jak pieniądze wpływają na wierność partnerów?

Postanowiłam pogłębić temat wpływu sytuacji finansowej partnerów na ich podejście do wierności, a zwłaszcza w jaki sposób znaczna różnica w zasobności pana lub pani jest skorelowana ze skłonnością do zdradzania partnerów.

 

Mniej pieniędzy – więcej zdrad

Uczeni amerykańscy z Cornell University zbadali, że mężczyźni zależni finansowo od kobiet pięć razy częściej dopuszczają się zdrady w porównaniu z partnerami, których nie dzieli spora różnica finansowa. To odkrycie może być szokujące dla niektórych pań, bo całkowicie zaprzecza intuicyjnemu przekonaniu, że ich przewaga finansowa gwarantuje stabilność związku. W końcu nikt nie powinien chcieć mordować złotej kury.

Jednakże w tym przypadku zdrada jak gdyby stwarza pola rekompensaty dla przewagi finansowej partnerki. Dotyczy to zwłaszcza panów tradycyjnie postrzegających rolę mężczyzny jako dostarczyciela dóbr. Jeśli to pani jest osobą przynoszącą do domu mamuta, mężczyzna, zwłaszcza ten niedojrzały, czuje się nieudacznikiem i szuka innego pola do realizacji i zaistnienia.

Badacze są dalecy od tego, by zwiększoną skłonność do zdrady przypisywać wyłącznie nierównowadze finansowej. Często dotyczy ona panów generalnie „niepoukładanych” – żerujących na partnerce, nie podejmujących pracy, niezrealizowanych w żadnej z życiowych ról. Mieszczą się tu zapewne także przypadki źle dobranych „małżeństw z rozsądku”, gdy przede wszystkim bogactwo partnerki miało wpływ na decyzję o związku.  Jeżeli Twój partner mniej zarabia,  za to realizuje się w pracy, łączą was wspólne wartości, dba o Ciebie, jest dobry i czuły, a Ty odpłacasz mu tym samym, to nie masz się czego obawiać.

Satysfakcja ze związku ma największy pozytywny wpływ na wierność partnerów. Dodatnio wpływa nań również posiadane wykształcenie oraz aktywnie praktykowana wiara. Do zdrady dochodzi najczęściej wtedy, gdy przewaga finansowa kobiety zamienia się w próbę całkowitego zdominowania partnera, a pieniądze stają się narzędziem sprawowania władzy w związku. Z czasem takie pary gubią uczucia i wzajemną akceptację, a związek traci rację bytu. Zamożna pani musi być szczególnie uważna, w jaki sposób partner może odbierać jej zachowanie. Mężczyzna, któremu nie pozwalasz zaistnieć w waszym związku, jest szczególnie wyczulony na podziw w oczach innej kobiety. I łatwo go znajdzie – nawet  nie szukając aktywnie. Jeśli mu się spodoba, zdecyduje się opuścić złotą klatkę. Co jeszcze zachodzi w jego duszy, przeczytaj w poście „On ma mniej i jak się z tym czuje”.

 

Kto zabroni bogatemu…

Z tego samego badania wynika, że niebezpieczeństwo zdrady wzrasta również wtedy, gdy to mężczyzna ma znacznie więcej pieniędzy niż partnerka. Wynika to pewnie z faktu, że wiele okazji wprost pcha mu się do łóżka, jako że zarówno majątek, jak i związana z nią pozycja, zwiększają powodzenie u kobiet. Ponadto zasobnego partnera stać na utrzymywanie równoległych relacji z kilkoma paniami, bez zbytniego nadwyrężania domowego budżetu. Często również praca, dzięki której zarabia kokosy, wiąże się z długimi godzinami pracy, częstymi wyjazdami służbowymi i innymi pokusami na drodze do wierności – więcej niż jedna czwarta zdrad dotyczy kontaktów związanych z pracą. Do tego wszystkiego włącza się symboliczne oddziaływanie pieniędzy, o którym pisałam w poście o wpływie majątku na relacje w rodzinie. Jak odkryli uczeni, pieniądze obniżają chęć współpracy z innymi. Jeśli je mamy, mniej cenimy więzi społeczne i takie wartości jak lojalność. Prześladuje mnie obrazek z jednego z badań, gdy „wzbogaceni” w grze Monopol, bezpardonowo wyżarli precle „biedniejszych” uczestników gry.

Ponadto pieniądze, tak jak władza, zwiększają subiektywne poczucie bycia atrakcyjnym, osobą, której nie można się oprzeć. Ta pułapka zrujnowała już znaczące kariery, jako że wielu panów ulega pokusie wypróbowania swojego czaru. A potem publiczność zachodzi w głowę, dlaczego szef najważniejszego banku uprawia seks z pokojówką.

 

…bogatej?

Wiele z powyższych uwag dotyczy również zwiększonej częstotliwości zdrad u pań zarabiających znacznie więcej niż partner. Długie godziny pracy, podróże służbowe, koledzy z pracy, których zna się lepiej niż męża – wszystkie te sprzyjające okoliczności… Do tego słabsi finansowo panowie często reagują na pracę partnerki zwiększoną zazdrością, tworząc niejako samospełniającą się przepowiednię.  Sytuację może zaostrzyć jej kolejny awans czy nowa praca.   Nawet jeżeli mężczyzna wcześniej nie miał z zazdrością problemów, okazuje nieufność wobec przedłużających się godzin pracy czy jej wyjazdów. Zaczyna mu pracować wyobraźnia, co mimowolnie rodzi kolejne negatywne emocje i lęki. Wybuchy zazdrości o innych panów niepotrzebnie obciążają i tak już skomplikowane życie zapracowanej partnerki. Jeśli znajdzie jakieś męskie ramię do wypłakania się – nieszczęście gotowe.

 

Biedna i skromna – Kopciuszek to niezła opcja

Co ciekawe, w przypadku kobiet zależnych finansowo od partnera, skłonność do zdrady znacznie spada i plasuje się znacznie poniżej średniej. Być może niektóre panie miałyby nawet na to ochotę w sprzyjających okolicznościach, lecz obawiają się narażać związek, od którego zależy ich sytuacja finansowa. Często skromność środków finansowych, którymi dysponują, związana jest z brakiem wykształcenia, lub kiepską pracą. Bogaty partner zapewnia im życie na znacznie większym poziomie, niż mogłyby sobie pozwolić korzystając wyłącznie z własnych zasobów. Znaczenie ma również fakt, że przewaga finansowa mężczyzny wpisuje się w akceptowany społecznie tradycyjny model związku. Gdy partner dysponuje zasobami, kobiety czują się bezpieczne i zadbane – nie mają więc ochoty, ani potrzeby skoku w bok. (Czego szukają kobiety przeczytaj w poście „Czy kobiety lecą na kasę?”.

 

Według cytowanego badania najzdrowsza dla trwałości związków okazała się sytuacja, gdy mężczyzna i kobieta  reprezentowali podobny stopień zamożności lub mężczyzna zarabiał trochę więcej (ok. 25%) niż jego partnerka.

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *